Martwisz się o swoje pieniądze, gdy padają banki w Ameryce? Czy twoje lokaty w polskich bankach są bezpieczne? Co z funduszami, obligacjami, “strukturami”, ubezpieczeniami? Oto nasz poradnik dla tych, którzy mają pieniądze małe i duże.
1. Czy trzymanie pieniędzy w polskich bankach z kapitałem amerykańskim - np. Citibanku, AIG Banku, GE Money - jest bezpieczne?
To, że polski bank należy do amerykańskiego koncernu, bezpośrednio nie zmniejsza bezpieczeństwa lokat klientów. Polskie banki są bowiem oddzielnymi przedsiębiorstwami i mają własny budżet. Z faktu, że np. jakiś amerykański bank stracił wypłacalność, nie wynika więc automatycznie, że kłopoty finansowe zacznie mieć jego polska “córka”. Komisja Nadzoru Finansowego, która monitoruje sytuację w polskich bankach, twierdzi że ich sytuacja finansowa jest dobra.
2. Może na wszelki wypadek wycofać lokaty do banków z kapitałem europejskim?
Nigdy nie warto trzymać wszystkich jajek w jednym koszyku - to podstawowa zasada w świecie finansów. Pieniądze zawsze - nie tylko w czasie kryzysu - warto podzielić na co najmniej dwa banki. Kryzys finansowy na razie szaleje w Ameryce, ale niewykluczone, że może uderzyć w któryś z europejskich banków. Przeniesienie wszystkich pieniędzy np. z “amerykańskiego” do “włoskiego”, “holenderskiego”, czy “irlandzkiego” niekoniecznie musi zwiększyć bezpieczeństwo twoich lokat. A ich zerwanie przyniesie zapewne straty.
3. A może najbezpieczniejszym miejscem dla lokat jest PKO BP, bank w połowie należący do polskiego rządu?
Teoretycznie tak, bo państwo polskie nie zbankrutuje. Ale z drugiej strony największe europejskie grupy finansowe to potęgi, których finansowa siła jest nie mniejsza niż polskiego rządu. Zresztą czy pieniądze trzymane w PKO BP będą choć trochę bezpieczniejsze, niż w AIG Banku, który dziś w 80 proc. należy już do rządu amerykańskiego?
4. Czy zagraniczny bank, mając kłopoty finansowe, może zlikwidować swój bank w Polsce, nie patrząc na jego kondycję finansową?
Oczywiście, że może. Ale wcześniej musi się rozliczyć z klientami, zwracając im lokaty z należnymi odsetkami i rozwiązując obowiązujące umowy o prowadzenie kont. Bank zagraniczny nie może, likwidując działalność w Polsce, zabrać klientom pieniędzy.
5. A gdyby zagraniczny bank, by zyskać trochę pieniędzy na przetrwanie, chciał wyssać np. cały zysk ze swojego polskiego banku albo przekazać mu swoje niespłacone obligacje? To może doprowadzić polski bank do bankructwa…
Tego się nie da zrobić bez zgody i współpracy władz polskiego banku, które w ten sposób popełniłyby przestępstwo, działając na szkodę polskich klientów. Nasze banki są samodzielnymi przedsiębiorstwami, w których zagraniczne banki są tylko jednymi z udziałowców. Zagraniczny bank może najwyżej poprosić o wypłacenie wyższej dywidendy z corocznego zysku polskiego banku. Ale od drenowania banku z zysków do doprowadzenia go do upadłości jeszcze daleka droga.
6. Niektóre polskie banki pieniądze na kredyty pozyskują m.in. z kredytów od swoich zagranicznych „matek”. Zagraniczny bank, mając kłopoty finansowe, może przestać pomagać swojemu polskiemu bankowi. I doprowadzić go do upadłości.
Może, ale nie od razu. Żaden polski bank w 100 proc. nie finansuje kredytów z pożyczek od swojej zagranicznej “matki”. A nawet gdyby tak było, to brak tych pieniędzy nie może doprowadzić od razu do bankructwa (banki zwykle upadają z powodu złych kredytów), a co najwyżej do kłopotów z wypłacalnością. Ale wtedy polski bank w każdej chwili może zwrócić się do Narodowego Banku Polskiego o specjalne pożyczki na podtrzymanie płynności. To powinno załatwić problem.
7. Co się stanie z moimi pieniędzmi w banku, jeśli jego amerykański właściciel zbankrutuje? Czy mogę ponieść jakieś straty?
Upadłość to ostateczne rozwiązanie, na które musi się zgodzić sąd. Wcześniej zagraniczny bank mający kłopoty finansowe zawsze próbuje pozbyć się poszczególnych elementów majątku, sprzedając je innemu bankowi. Wtedy twój polski bank może np. zmienić właściciela. Ale nawet jeśli tak się stanie, nowy właściciel musi dotrzymać wszystkich umów. Nie może zerwać lokat klientów ani zmienić ich oprocentowania. W przypadku bankructwa banku jego cały majątek (także ten w Polsce) trafia pod kontrolę syndyka, którego zadaniem jest zamiana go na gotówkę i spłacenie jak największej części wierzycieli. Wówczas wypłatę wszystkich pieniędzy z lokat, kont osobistych i kont oszczędnościowych przejmuje Bankowy Fundusz Gwarancyjny.
8. Ile pieniędzy odda Bankowy Fundusz Gwarancyjny w razie upadłości banku?
Bankowy Fundusz Gwarancyjny odda wszystkie pieniądze, jeśli wartość lokaty nie przekracza równowartości tysiąca euro (3,4 tys. zł) oraz 90 proc. pieniędzy dla lokat od tysiąca do 22,5 tys. euro (czyli o maksymalnej wartości ok. 75 tys. zł). Jeśli np. masz w banku 50 tys. zł, to po bankructwie otrzymasz z powrotem 45 tys. zł. Pozostałe 5 tys. zł niestety przepada. Jeśli masz w banku np. milion złotych, to nadwyżka ponad równowartość 22,5 tys. euro również może przepaść. Dlatego m.in. warto rozkładać oszczędności pieniędzy na kilka banków - limity dotyczą bowiem każdej lokaty z osobna. Jeśli masz pięć lokat po 50 tys. zł, to z każdej z nich odzyskasz po 45 tys. zł.
9. Jak długo trwa procedura odzyskiwania pieniędzy z Bankowego Funduszu Gwarancyjnego?
Niedługo. Miesiąc, góra dwa. Fundusz musi po prostu zatwierdzić listę osób uprawnionych do zwrotu pieniędzy i podjąć formalną decyzję o wypłacie.
10. Czy są w Polsce banki niemające gwarancji Bankowego Funduszu Gwarancyjnego?
Tak. Należą do nich banki, które nie mają w Polsce centrali i nie podlegają tym samym polskiemu nadzorowi bankowemu. Z większych banków w takiej sytuacji jest np. Polbank, który ma centralę w Grecji i to tamtejszy fundusz gwarancyjny trzyma pieczę nad bezpieczeństwem pieniędzy klientów. Zasady jego działania oraz limity wypłat są bardzo podobne jak w polskim Bankowym Funduszu Gwarancyjnym. Informacja o tym, jaka instytucja - polska czy zagraniczna - gwarantuje pieniądze klientów, powinna być umieszczona w każdym oddziale banku.