Ronaldinho


września 24

Rossoneri wo¿± go ze sob± jak statuetkê ¶wiêtego patrona - pisze o Ronaldinho, wielkim rezerwowym Milanu, “La Gazzetta dello Sport”. Brazylijski gwiazdor ma k³opoty nie tylko boiskowe. Jest zamieszany w g³o¶n± sprawê dealera narkotykowego Richarda Aleza Gigiego.

Reggio Calabria - Ronaldinho wsiada ostatni do autokaru, który ma przewie¼æ Milan z lotniska do Hotelu Sycylijskiego. Jest zajêty ³owcami autografów i pami±tkowych zdjêæ. Kibice chc± tylko jego, najbardziej medialnego pi³karza ¶wiata. ?Rossoneri” wo¿± go ze sob± jak statuetkê ¶wiêtego patrona. Brazylijczyk nie zagra od pocz±tku, tradycyjnie zostanie wprowadzony na boisko na 20 minut, by oczarowaæ t³umy tanecznym krokiem albo podaniem piêt±. Pó¼niej znów zostanie odstawiony do atletycznego laboratorium, w który przygotowuje siê do bliskiego - jak zapewniaj± w Milanie - odrodzenia. Dzi¶ Milan czeka twardy pojedynek z Reggin±. Oczekiwania s± du¿e, zw³aszcza po niedzielnym zwyciêstwie nad Lazio.

Ronaldinho nie ma nic przeciwko ³awce rezerwowych. - Staram siê teraz odnale¼æ ci±g³o¶æ - mówi. Wie, ¿e musi poprawiæ kondycjê i dlatego poddaje siê intensywnej i trudnej pracy: musi odbudowaæ si³ê miê¶ni i jak najszybciej dorównaæ swoim kolegom. Najprawdopodobniej w szczytowej formie “Dinha” zobaczymy dopiero w listopadzie. To czas niezbêdny, by trening zacz±³ dzia³aæ.

Mimo ¿e na scenie futbolowej g³ównego bohatera wci±¿ brakuje, Ronaldinho nie traci okazji, by zaistnieæ w mediach. Wczoraj dotar³a wiadomo¶æ z Rio de Janeiro o rozmowie telefonicznej zwi±zanej ze ¶ledztwem brazylijskiej policji odno¶nie dealera narkotykowego. Chodzi o Richarda Aleza Gigiego, bossa przemytu narkotykowego, który wczoraj zosta³ aresztowany w Porto Alegre, w domu Andersona, brazylijskiego zawodnika Manchesteru United. To w³a¶nie o tym Gigim Ronaldinho i Anderson mówili przez telefon, w rozmowie pods³uchanej przez policjê. A dok³adnie Brazylijczycy rozmawiali o imprezie zorganizowanej wraz z Gigim. Nie ma w dialogu ¿adnego w±tku dotycz±cego u¿ycia ¶rodków odurzaj±cych, wiêc nie mo¿na mówiæ o gro¿±cej pi³karzom karze. Jednak boss Gigi bardzo przyja¼ni siê z Andersonem. To w³a¶nie Porshe pomocnika Manchesteru pos³u¿y³o mu do unikniêcia wiêzienia w Rio de Janeiro w czerwcu zesz³ego roku. W akcji antynarkotykowej policja zatrzyma³a wtedy 31 osób.

Wiadomo¶æ z Brazylii, która choæ nie mówi o Ronaldinhu i Andersonie jak o podejrzanych, sumuje siê z reprymend± , jak± dosta³ “Dinho” kilka dni temu w biurze Adriana Gallianiego. W³a¶nie wtedy, kiedy dru¿yna Ancelottiego przechodzi³a trudny moment, Galliani dowiedzia³ siê o udziale Brazylijczyka w imprezie erotycznej (tak nazwa³ j± jeden z brazylijskich portali). Szef natychmiast wezwa³ go do swojej siedziby i otworzy³ przed pi³karzem vademecum dobrego milanisty. Ronaldinho zosta³ oskar¿ony o zabawê do rana w willi Jacarepagua, w towarzystwie wielu kobiet i o stawienie siê nastêpnego dnia w Milanello (centrum sportowym Milanu - Sport.pl) bez zmru¿enia oka. “Dinho” broni³ siê, mówi±c, ¿e przebywa³ w tej willi tylko do godziny drugiej, a potem wróci³ do hotelu. Sprawa jest pozornie zamkniêta bo Galliani powiedzia³: - Wierzymy zawodnikowi, o ile nie pojawi± siê obci±¿aj±ce dowody. W tym momencie takich dowodów nie ma, nawet je¶li wci±¿ mno¿± siê oznaki trochê zbyt rozrywkowego ¿ycia Brazylijczyka. Kibice pozostaj± oczarowani jego pi³karskimi umiejêtno¶ciami, obawiaj± siê jednak, ¿e “Dinho” bêdzie czê¶ciej go¶ci³ w kronikach towarzyskich ni¿ sportowych.